| Bieszczadzkie Anio?y...gdy skrzyd?em Ci? tr?c? |
|
| Wpisany przez Andrzej Borkowski |
| niedziela, 29 lipca 2012 16:59 |
|
Bieszczadzkie Anio?y...gdy skrzyd?em Ci? tr?c? Przepiekna (jak z bajki) cerkiew grekoatolicka w Równi. Byli?my na mszy (obecnie ?wi?tynia katolicka) Bieszczady, cho? dzisiaj przeludnione turystami, "atrakcjami" i ha?asem to ci?gle inspiruj?, daj? odpoczynek, mo?liwo?ci pow?drowania po po?oninach...itp.Tragiczna historia: przesiedlenia, mordy, regulacje granic, akcja "Wis?a"...Gdyby nie dzia?ania cz?owieka przeciwko drugiemu cz?owiekowi to dzi? Bieszczady wygl?da?yby zupe?nie inaczej - tchn??y by w?asn? wielopokoleniow? kultur? ?emków, Bojków czy Hucu?ów...Bieszczady i tak maj? w sobie majestat...magi? anio?ów, które niejednego tr?c? skrzyd?em...ale zawsze si? odzywa my?l: co by by?o gdyby... W poszukiwaniu anio?ów bieszczadzkich - w drodze na Tarnic? (najwy?szy szczyt Bieszczad - 1346) Bajkowe, kilkusetletnie cerkwie tchn? histori?, cz?sto tragiczn?, ale i inspiruj?. i nie tylko do twórczosci wielu ludzi i zespo?ów (pisz?c te s?owa s?ucham Starego Dobrego Ma??e?stwa)...Czy nie powinny inspirowa? do pojednania narodów: Polaków, Rosjan, Ukrai?ców. Wiem, ?e ?atwo si? mówi jesli, nie doswiadczy?o si? samemu okrucie?stwa od bli?niego, który mówi innym, równie? s?owianskim j?zykiem...Ale mo?e nowe czasy, wysi?ek woli pojednania, w ko?cu bieszczadzkie anio?y, pomog? odkrywac w sobie to co ??czy a nie to co dzieli... |
| Poprawiony: wtorek, 07 sierpnia 2012 21:58 |