| Poczucie obrzydzenia - czy to ju? homofobia... |
|
| czwartek, 14 lutego 2013 21:57 |
|
Poczucie obrzydzenia - czy to ju? homofobia... Rzecz dzia?a si? na wycieczce zak?adowej w roku ubieg?ym we W?oszech. Pi?kne zabytki, Watykan, staro?ytny Rzym, Wenecja, nasze upragnione San Giovanni Rotondo ?w. Ojca Pio itp... jednym s?owem super. W czasie którego? wieczoru, kiedy siedzieli?my i gaw?dzili?my w kilka ma??enstw w pokoju hotelowym komu? przyszlo do g?owy aby w??czy? telewizor. Tak wi?c rozmawiamy a k?tem oka podgladamy na szklany ekran - "lecia?" jaki? film. W pewnym momencie, nagle rozlega si? okrzyk " ?e... ?e.... wy??cz to... wy??cz !!!" Otó?, w chwili, kiedy dwóch facetów zacz??o si? niedwuznacznie przytula? w filmie, wszyscy zareagowali?my z obrzydzeniem na wspomnian? scen?. To by?o rok temu, dzisiaj podchodz? do tego z pewn? refleksj?: A mianowicie, jak nazwa? nasz? reakcj?? czy by?a ona rzeczywi?cie naturalna na nienaturalne zachowanie dwojga osób jednej p?ci? A mo?e, jak powiedz? niektórzy, by?a to reakcja za?ciankowa, staro?wiecka, wynikaj?ca z kszta?towania osobowo?ci i sumienia przez zacofany ko?ció? katolicki?. No có?, ja mam swoj? odpowied?, ka?dy jednak w poczuciu i wierno?ci prawdzie musi znale?? swoj?. Tak wi?c, kto ma racj? czy Ci którzy broni? normalnej rodziny, któr? tworz? od zawsze m??czyzna i kobieta - w Polsce jeszcze zdecydowana wi?kszo??. Czy racj? maj? ci, którzy uwa?aj?, ?e p?e? to sprawa wzgl?dna, a ma??e?stwo to mo?e by? ka?da mo?liwa konfiguracja?... W takim razie jaka jest prawda, czy ta, która w danym momencie jest przeg?osowywana, nawet gdyby wi?kszo?? spo?ecze?stwa miala podobne zdanie. No przecie?, ka?dy czuje, ?e prawda nie mo?e by? przeg?osowywana. Mozna przeg?osowa?, takie czy inne prawo, ale nie prawd?. Wynika z tego, ?e rzeczywi?cie w wielu krajach przeg?osowuje si? prawo, które nijak si? ma do prawdy, a raczej tworzy si? wr?cz patologiczne prawo. Czy w Polsce musimy i??, jak stado baranów, tym samym szlakiem... ?adn? miar?!!! Pokazuje to na przyk?ad sprawa ochrony zycia od pocz?cia do naturalnej ?mierci, stanowimy jako Polacy, przyk?ad dla ?wiata dzia?ania na rzecz warto?ci niepodwa?alnych, najwy?szych jakim jest prawo do ?ycia (cho? i u nas s? niestety wyjatki, kiedy jest zgoda na zabijanie dziecka w ?onie matki). Równie? w tym przypadku mamy moralny obowi?zek obrony warto?ci rodziny i ma??e?stwa. Powtarzam: obowi?zek... jest to sprawa i godnosci i honoru... A dzisiaj równie? i odwagi... Niestety jeste?my bardzo manipulowani, tak aby?my niepodejmowali wysi?ku w obronie prawdziwego dobra. Próbuj? nam w imi? ?le pojetej toleracji narzuci? swoje pogl?dy... Musimy wiedzie?, ?e czym innym jest tolerancja czego? czy kogo? a zupe?nie inn? spraw? jest akceptacja. Powinnismy tolerowa? osoby z zaburzeniami to?samo?ci seksualnej, ale nie mamy ?adnego obowi?zku akceptowa? ich zachowa? homoseksualnych... innym s?owem jesli rozumiemy, ?e takie zachowania s? odst?pstwem od normalno?ci, s? wypaczeniem (jak powiedzia? czarnoskóry pose? Godson), to tolerujemy takie osoby, szanujemy je, ale absolutnie nie akceptujemy takich zachowa?... bio robimy krzywd? równie? tym osobom z problemami... Na ko?cu argument biblijny dla osób wierz?cych: ( z lstu ?w Paw?a do Rzymian - rozdzia? I) Podaj?c si? za m?drych stali si? g?upimi. 23 I zamienili chwa?? niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy ?miertelnego cz?owieka, ptaków, czworono?nych zwierz?t i p?azów. 24 Dlatego wyda? ich Bóg poprzez po??dania ich serc na ?up nieczysto?ci, tak i? dopuszczali si? bezczeszczenia w?asnych cia?. 25 Prawd? Bo?? przemienili oni w k?amstwo i stworzeniu oddawali cze??, i s?u?yli jemu, zamiast s?u?y? Stwórcy, który jest b?ogos?awiony na wieki. Amen. 26 Dlatego to wyda? ich Bóg na pastw? bezecnych nami?tno?ci: mianowicie kobiety ich przemieni?y po?ycie zgodne z natur? na przeciwne naturze. 27 Podobnie te? i m??czy?ni, porzuciwszy normalne wspó??ycie z kobiet?, zapa?ali nawzajem ??dz? ku sobie, m??czy?ni z m??czyznami uprawiaj?c bezwstyd i na samych sobie ponosz?c zap?at? nale?n? za zboczenie. |
| Poprawiony: piÄ…tek, 03 maja 2013 22:10 |