| Beatyfikacja Jana Paw?a II - nie mog?o nas tam zabrakn??... |
|
|
|
| Wpisany przez Andrzej Borkowski |
| wtorek, 24 maja 2011 22:23 |
|
Beatyfikacja Jana Paw?a II - nie mog?o nas tam zabrakn??... Kiedy rok wcze?niej byli?my na organizowanej przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich w Witkowicach, pielgrzymce- wycieczce we Wroc?awiu to pojawi? si? pomys? aby nast?pny wyjazd zorganizowa? do W?och. Gdy pojawi?a si? pierwsza informacja o terminie beatyfikacji, wiedzieli?my, ?e nie mo?e tam nas zabrakn?? i trzeba zacz?? organizowa? grup?. Po wst?pnych konsultacjach z biurem p. Mariusza Ogo?czyka otrzymali?my program naszej pielgrzymki. Wyruszyli?my w drog? w pi?tek 29.04. rozpoczynaj?c msz? ?w. w katedrze Cz?stochowskiej wraz z inn? grup? z naszej diecezji. W pielgrzymce uczestniczy?o 41 osób w tym dwóch kap?anów ks. Marek Szumilas, diecezjalny asystent Stowarzyszenia Rodzin Katolickich oraz ks. Krzysztof Smuga, proboszcz parafii w Myszkowie. Najwa?niejszym punktem programu by?a oczywi?cie beatyfikacja naszego Papie?a , ponadto program zawiera? zwiedzanie Ravenny, Asy?u, Wenecji oraz San Marino. Mimo tego maratonu i imponuj?cego tempa towarzyszy?o nam skupienie i rado??, modlitwa i zabawa, zm?czenie i krótkie chwile relaksu (k?piel w Adriatyku). Za??czam kilka refleksji uczestników naszej pielgrzymki. Zapraszam do dzielenia si? swoimi refleksjami, dotycz?cymi beatyfikacji, tym co zostanie w nas z nauczania Jana Paw?a II ,itp...
Ma?gorzata ?liwakowska (K?omnice)
Od zawsze pragn??am znale?? si? w Rzymie u Naszego Ojca ?wi?tego. Niestety nie uda?o mi si? spotka? z Nim za Jego ?ycia ziemskiego. Ale dane mi by?o by? teraz na beatyfikacji Jana Paw?a II wraz z ca?? grup? pielgrzymkow? . Do ka?dego wyjazdu, a szczególnie na tak? pielgrzymk? staram si? przygotowa?. Przeczyta?am wiele ksi??ek i artyku?ów o Janie Pawle II, mi?dzy innymi ksi??ki Paw?a Zuchniewicza o „ Lolku” i „Karolu Wojtyle”. W dzie? wyjazdu otrzyma?am w prezencie od córki ksi??k? Paw?a Zuchniewicza „Cuda Jana Paw?a II”. W czasie podró?y nie by?o czasu na czytanie. Dopiero teraz czytam t? ksi??k?. Czytaj?c wracam wspomnieniami do mojego spotkania podczas beatyfikacji z Ojcem ?wi?tym Janem Paw?em II. I moje odczucia s? bardzo podobne do ludzi, którzy Go spotkali podczas drogi ziemskiej lub w modlitwie po Jego ?mierci opisanych w ksi??ce. W dzie? beatyfikacji od godziny 2 w nocy w Rzymie krz?tanie si? , któr? uliczk? byle by? blisko w Watykanie, ?eby jak najwi?cej zobaczy?… Olbrzymi t?um napieraj?cy na Watykan i my w nim. Przepychani, um?czeni, w ko?cu zaj?te jakie? miejsce na ulicy i wida? przygotowania do beatyfikacji na telebimie. Dla mnie moment ods?oni?cia wizerunku Jana Paw?a II – ten entuzjazm ludzi, którzy przybyli z ró?nych stron ?wiata, ale przede wszystkim z Polski da?y mi nie samowity spokój, ukojenie i szcz??cie na jakie czeka si? i do?wiadcza w ramionach „Ojca Swego”.
Widz?c t?umy , które by?y nie do ogarni?cia ani my?l? ludzk? ani wzrokiem sokolim przypomnia? mi si? sposób odbierania tego typu zgromadze? przez beatyfikowanego Jana Paw?a II jako swoiste powtórzenie wydarzenia opisanego w Dziejach Apostolskich; „Kiedy nadszed? wreszcie dzie? Pi??dziesi?tnicy, znajdowali si? wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle da? si? s?ysze? z nieba szum, jakby uderzenie gwa?townego wiatru, i nape?ni? ca?y dom, w którym przebywali. Ukaza?y si? im te? j?zyki jakby z ognia, które si? rozdzieli?y, i na ka?dym z nich spocz?? jeden. I wszyscy zostali nape?nieni Duchem ?wi?tym, i zacz?li mówi? obcymi j?zykami, tak jak im Duch pozwala? mówi?. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobo?ni ?ydzi ze wszystkich narodów pod s?o?cem. Kiedy wi?c powsta? ów szum, zbiegli si? t?umnie i zdumieli, bo ka?dy s?ysza?, jak przemawiali w jego w?asnym j?zyku”.
S?awomir Kopacki (Witkowice)
Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, dzia?aj?ce przy parafii w Witkowicach, zorganizowa?o pielgrzymk? do Watykanu dla tych, którzy chcieli uczestniczy? w uroczysto?ci beatyfikacji naszego Wielkiego Rodaka– Jana Paw?a II, zmar?ego w 2005 roku. Ka?dy z nas – pielgrzymów– móg? duchowo po??czy? si? z Naszym Papie?em we w?asnym domu, ogl?daj?c transmisj? z uroczysto?ci . My chcieli?my jednak, w tym jak?e wa?nym dla Polaków dniu, by? Tam, blisko Naszego Papie?a
Z przyjemno?ci? musz? stwierdzi?, ?e my Polacy mo?emy by? dumni z nas samych; ludzie maszeruj?cy pod polsk? flag?, wyró?niali si? z t?umu kultur?, skupieniem modlitewnym i nienagannym zachowaniem. Jest to spraw? niezwykle istotn?, poniewa? pokazali?my ca?emu ?wiatu, ?e nie jeste?my ju? stereotypowymi turystami z Polski, lecz pot??nym narodem, od którego inni mog? si? wiele nauczy?.
?a?uj? tylko jednego – moja ?ona, ze wzgl?du na obowi?zki zawodowe – nie mog?a by? w Watykanie razem ze mn?. Z drugiej jednak strony, ciesz? si?, ?e mog?em by? jednym z tysi?cy Polaków pielgrzymuj?cych, aby odda? ho?d Karolowi Wojtyle, a dzi?ki temu, przywioz?em do swojego domu co? zacznie wi?cej, ni? tylko pozytywne wra?enia z mi?ej wycieczki.
Anna Kobla?ska (K?omnice)
Niedawno wszyscy byli?my ?wiadkami donios?ej uroczysto?ci, jak? by?a beatyfikacji Jana Paw?a II. Wielu z nas z uwag? ?ledzi?o te wydarzenia w telewizji. Ja, dzi?ki pielgrzymce zorganizowanej przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, znalaz?am si? w grupie szcz??liwców , którzy mogli uczestniczy? w mszy beatyfikacyjnej w Rzymie. Niestety nie uda?o nam si? dosta? na Plac ?wi?tego Piotra , ale to raczej by?o do przewidzenia Liczy? si? sam fakt bycia tam w Watykanie , w miejscu gdzie Nasz Papie? Jan Pawe? II mieszka? i ?y? przez ostatnie 27 lat i w którym teraz zosta? og?oszony b?ogos?awionym
Spodziewa?am si? , ?e na beatyfikacj? przyjedzie du?o ludzi , ale te t?umy , które zobaczy?a przesz?y moje naj?mielsze wyobra?enia .Przybyli tu ludzie ze wszystkich zak?tków ?wiata. Jednocze?nie w?ród tego wielonarodowego , wieloj?zycznego t?umu czu?o si? jedno?? duchow? , ogromn? mi?o?? do Jana Paw?a II i rado?? z jego beatyfikacji. To cud , ?e jeden cz?owiek potrafi? zaskarbi? sobie mi?o?? tak wielu ludzi na ca?ym ?wiecie . Ale przecie? On w?a?nie stara? si? dotrze? do wszystkich zak?tków ?wiata , ?eby by? blisko wszystkich ludzi , szerzy? wiar? , g?osi? nadziej? i dawa? mi?o?? . Dlatego teraz my pielgrzymi , zgromadzeni na Placu ?w. Piotra i wszystkich pobliskich uliczkach i skwerkach w Rzymie , przybyli?my tu aby odda? mu cze?? i da? dowód na to, ?e trud jego pielgrzymowania nie poszed? na marne , ?e ludzie potrafi? jednoczy? si? w imi? mi?o?ci...Na d?ugo w moim sercu zostanie wspomnienie tego pi?knego s?onecznego dnia w Rzymie i zarazem nadzieja , ?e wkrótce b?dziemy mogli równie donio?le prze?ywa? kanonizacj? b?ogos?awionego Jana Paw?a II.
Stelmaszczyk Krystyna (Nieznanice)
Moim marzeniem by?o uczestniczy? w beatyfikacji Jana Paw?a II. Ojciec ?wi?ty jest dla mnie wzorem mi?o?ci i dobroci. Jak si? dowiedzia?am, ze jest organizowana pielgrzymka zaraz podj??am decyzje ?e jad?, chocia? odradza?a mi rodzina i znajomi, ?e b?dzie bardzo du?o ludzi i nie wytrzymam przy moim stanie zdrowia. Jednak nikogo nie s?ucha?am raz podj??am decyzj? i jad?. Trasa by?a trudna , zrobili?my do Rzymu 2100km. Spali?my w autokarze, do Rzymu dojechali?my na godz. 3 w nocy .
udali?my si? na plac, by?o bardzo du?o ludzi. Byli?my niedaleko kiedy ju? nie wpuszczali na plac . By? k?opot wydostania si? z powrotem. Udali?my si? obok na plac, tam tez by?o bardzo du?o ludzi przemieszczali si? w jedna i druga stron?. Momentami bardzo to denerwowa?o, bo nie mo?na by?o spokojnie stan??. Zatrzymali?my si? za samochodem dostawczym nikt nas nie przepycha? i mogli?my spokojnie czeka? do godz. 10,00 na rozpocz?cie mszy .Chocia? by? szum, gwar ludzie nie przystan?li na chwile, mo?na by?o si? wyciszy?, zmówi? ró?aniec w w?asnych intencjach. Jak si? rozpocz??a msza ?w. s?uchali?my z radia po polsku . W ostatnim okresie by?am bardzo przem?czona prac? chorobami w rodzinie ci?g?ymi wizytami u lekarza. Tam zapomnia?am o wszystkim wyciszy?am si?, ma?o przeprowadza?am rozmów telefonicznych tylko gdzie jestem i jestem zdrowa Pomimo trudu wycieczki wróci?am szcz??liwa , radosna ch?tna do ?ycia. Ca?a rodzina czeka?a na mnie -powita?a mnie z rado?ci?, ze wróci?am zdrowa i zadowolona. Musia?am wszystkim kolejno opowiadacz jak by?o. Mam nadzieje, je?eli stan zdrowia mi pomo?e to jeszcze raz odwiedz? Watykan. Dzi?kuj? za okazan? mi pomoc i przepraszam je?eli kogo? urazi?am s?owami. Asia i ?ukasz (Lipicze - Cz?stochowa)
Pielgrzymka na beatyfikacj? by?a dla nas niesamowitym prze?yciem. Mimo tysi?cy kilometrów od domu, na ulicach rzadko kiedy mo?na by?o us?ysze? inny j?zyk ni? polski. Wokó? wida? by?o bia?o-czerwone flagi. Rado?? z tego dnia by?a wszechobecna, mimo trudno?ci zwi?zanych z ogromem pielgrzymów, t?okiem, a zbiegiem czasu z narastaj?cym upa?em. Przebywanie w tej wspólnocie, teoretycznie obcych a jednocze?nie bardzo bliskich ludzi by?o niepowtarzalnym prze?yciem. Bardzo buduj?cy by? fakt, ?e ludzie z ca?ego ?wiata mieli potrzeb? przyby? na wielkie ?wi?to, papie?a Polaka. niektórzy czarnoskórzy pielgrzymi mieli szaty z podobizn? twarzy b?ogos?awionego Jana Paw?a II. Wa?na by?a tak?e atmosfera w jakiej podró?owali?my, modlili?my si? w intencjach naszych oraz osób, które podró?owa?y z nami duchowo. Kwestia modlitwy by?a bardzo wa?na, pozwoli?a nam si? oderwa? od codziennych problemów i przygotowa? si? na t? wielk? uroczysto??. Bardzo cieszymy si?, ?e mogli?my uczestniczy? w pielgrzymce w tak godnym towarzystwie. Bardzo dzi?kujemy.
Aldona Nabia?ek (Witkowice)
Pielgrzymka na beatyfikacj? Jana Paw?a II by?a dla mnie wspania?ym i niezwyk?ym wydarzeniem, poza tym by?a to pierwsza tak daleka pielgrzymka w moim ?yciu. Na pocz?tku gdy zdecydowa?am si? w niej uczestniczy?, nie spodziewa?am si?, ?e spotka mnie tyle emocji, wra?e? i rado?ci. Nasza pielgrzymka by?a czasem ?piewu, modlitwy, refleksji, zwiedzania i najwa?niejszej chwili tj. beatyfikacji Jana Paw?a II. Ka?dy dzie? sp?dzony we W?oszech by? inny, a zarazem szczególny, czas mija? bardzo szybko
Kiedy nadszed? ten wyj?tkowy dzie?, pierwszy maja, ju? poprzedniego dnia wieczorem wyruszyli?my z Lido Adriano do Rzymu na beatyfikacj? Ojca ?wi?tego. Przez niemal ca?? kilkugodzinn? podró? towarzyszy?a mi ci?g?a niepewno?ci czy dostaniemy si? na Plac ?wi?tego Piotra. Id?c przez Rzym w stron? placu i bazyliki, kiedy widzia?am otaczaj?cym mnie t?um, by?am przera?ona. Niesamowity t?ok i ?cisk spowodowa?, ?e niestety nie uda?o nam si? dosta? na sam plac. Ogrom wiernych z ca?ego ?wiata zmusi? nas do ,,roz?o?enia si?” w do?? dalekiej odleg?o?ci od placu. Nie ukrywam, ?e w tym momencie ogarn??o mnie przygn?bienia. W g?owie pojawi?y si? my?l, ?e uda?o mi si? ju? przeby? tak dalek? drog? z Polski do W?och, a teraz nie mam mo?liwo?ci wej?? na plac. Jednak kiedy zacz??a si? Msza ?wi?ta (której s?uchali?my przez radio), kiedy zobaczy?am wokó? siebie wiele szcz??liwych, wzruszonych ludzi z ca?ego ?wiata, sama równie? poczu?am rado??, ?e tam w ogóle jestem, ?e mam mo?liwo?? uczestniczenia w tak donios?ym i niezwyk?ym wydarzeniu, jak beatyfikacja Jana Paw?a II. To by?y pi?kne chwile, które na zawsze pozostan? w moim sercu.
Kolejne dni pielgrzymki by?y wype?nione bardzo intensywnym zwiedzaniem Rawenny, Asy?u, San Marino i Wenecji. Dla mnie wspania?ym wydarzeniem by?o tak?e uczestniczenie we Mszy ?wi?tej w Bazylice ?w. Franciszka w Asy?u wraz z innymi pielgrzymami z Polski oraz mo?liwo?? zmówienia modlitwy przy jego grobie. Zobaczenie na w?asne oczy niezwyk?ych fresków Giotta, jak i równie? cudownych rawe?skich mozaik by?o dla mnie niezapomnianym prze?yciem.
Dzi? z ca?ego serca dzi?kuj? Bogu oraz wszystkim organizatorom i uczestnikom tej pielgrzymki, ?e mog?am w niej uczestniczy?.
Wielka wdzi?czno?? tym wszystkim, którzy przyczynili si? do naszej pielgrzymki, którzy w niej uczestniczyli i oczywi?cie Panu Bogu za to do?wiadczenie a przede wszystkim za dar ?ycia i ?wiadectwo Jana Paw?a II
Zapraszamy na kolejn? pielgrzymk? w przysz?ym roku - do Wilna, do matki Bo?ej Ostrobramskiej. Do zobaczenia...na pielgrzymim szlaku.
|
| Poprawiony: poniedziałek, 04 lipca 2011 14:12 |










Komentarze